Przejdź do głównej zawartości

Dolores O'Riordan nie żyje

Świat obiegła przykra informacja. Dolores O'Riordan, wokalistka  zespołu The Cranberries, zmarła w wieku 46 lat. Informacja została podana przez rzecznika artystki.

Dolores O'Riordan (Fot.Edmond Sadaka/East News)


Wokalistka zmarła w Londynie, gdzie przebywała razem z zespołem The Cranberries na krótkiej sesji nagraniowej. Dokładne przyczyny śmierci nie zostały jeszcze podane.

Źródło teledysku: Youtube
 
 

Komentarze

  1. Słyszałam wczoraj o tym w telewizji. Zawsze szkoda takich artystów.

    http://justdaaria.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Hej! Świetny post :)

    obserwuje i zapraszam do mnie :
    milentry-blog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytam takie komentarze i zastanawiam się, co ludzie to piszący mają w głowach.
      Informacja przykra i chociaż nie znam ani osoby, ani zespołu, to i tak zawsze szkoda. I niesamowity żal, że życie jest takie krótkie.

      Usuń
    2. Magda, podejrzewam, że post nawet nie został przeczytany przez tę osobę, skoro pojawił się taki komentarz, ale trudno, zdarza się.
      Masz rację, informacja o czyjejś śmierci jest zawsze przykra, nawet jeśli kogoś nie znaliśmy.

      Usuń
  3. Każdej osoby szkoda tak naprawdę, tym bardziej gdy robiła coś czym dzieliła się z innymi.

    Pozdrawiam
    Sara's City

    OdpowiedzUsuń
  4. W roku 2017 odeszło wiele osób ze świata muzycznego, które znało się od wielu lat :/

    OdpowiedzUsuń
  5. Przyznam szczerze, że nie znałam tej artystki. Szkoda każdego człowieka, który umiera, ale takie jest życie.
    Czasem niesprawiedliwe, bo była dosyć młoda. Pozdrawiam ♥ wy-stardoll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo przykra informacja, niestety nie znamy ani dnia, ani godziny.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Muzofest 2017, czyli trzecie urodziny radia MUZO.FM

W piątek 20.10.2017 r. w warszawskiej Stodole odbył się trzeci Muzofest. W ramach tego wydarzenia mogliśmy zobaczyć koncerty Darii Zawiałow, Sorry Boys, gwiazdy niespodzianki, czyli Krzysztofa Zalewskiego, oraz Kensington. Wejściówek na to wydarzenie nie można było kupić, można je było wygrać na antenie radia MUZO.FM lub w konkursie PokaMuzo organizowanym na Instagramie. Zdarzało się tak, że ktoś, kto wygrał już wlotkę, nie mógł zjawić się na Muzofeście lub nie miał osoby towarzyszącej (zaproszenia były podwójne), wtedy słuchacze bez zaproszeń mieli szansę z tego skorzystać. Dziękuję Bogu, że wlotkę udało mi się wygrać odpowiednio wcześniej i mogłam odliczać czas do 20 października ze świadomością, że na pewno zjawię się wtedy w Stodole. Jeśli miałabym skomentować jakoś ten czas, powiedziałabym jedno: ja chcę jeszcze raz! Naprawdę. Wspaniała atmosfera, spotkanie innych słuchaczy, możliwość zobaczenia wszystkich pracowników radia, zrobienia sobie z nimi zdjęcia, krótkiej ...

Moje spotkanie z Julią Pietruchą, Jazzombie, Krzysztofem Zalewskim i Natalią Przybysz

W zeszłym tygodniu miałam okazję uczestniczyć aż w trzech koncertach. Na dwa czekałam z niecierpliwością już od dłuższego czasu, trzeci był dla mnie bardzo miłym zaskoczeniem. Julia Pietrucha Kojące dźwięki ukulele sprawiły, że poczułam się jakbym stała na słonecznej plaży, a nie przed sceną w parku podczas wrześniowego wieczoru. Julia Pietrucha ma zdecydowanie jeden z piękniejszych głosów, jakie kiedykolwiek miałam przyjemność usłyszeć na żywo. Czarująca aura, poczucie humoru muzyków i wspaniała muzyka sprawiły, że wieczór ten wspominam do dzisiaj. Gdybym tylko mogła cofnąć się do tamtego czasu, zrobiłabym to bez zastanowienia. Warto również dodać, że Julia Pietrucha to jedna z nielicznych polskich wokalistek, która ma tak dobry angielski akcent, że człowiek ma wrażenie, jakby słuchał kogoś z zagranicy. Ja odczuwałam to samo, stojąc pod sceną. Jazzombie, czyli połączone siły Pink Freud i Lao Che Świetna atmosfera, energia, która wprost rozpierała muzyków...

Muzyczne propozycje na styczeń

Przychodzę do Was z muzycznymi propozycjami na styczeń! Prezentuję kawałki, których w tym miesiącu słucham najczęściej. Jack White - Connected By Love i Respect Commander Muszę przyznać, że po pierwszym odsłuchu utworu zatytułowanego Connected By Love nie trafił on do mnie na tyle, by słuchać go bez przerwy. Być może spowodowane to było moim "uzależnieniem" od innej nowości, o której w poście napiszę nieco później. Teraz, gdy od ukazania się tego kawałka w Internecie minęły już prawie dwa tygodnie, jestem w stanie powiedzieć, że kupuję go w stu procentach. Utwór znajdzie się na nadchodzącym albumie Jacka White'a, który będzie nosił tytuł Boarding House Reach. Prócz Connected By Love , w sieci ukazała się też piosenka o nazwie Respect Commander , która w przeciwieństwie do Connected By Love zaprezentowanej wraz z teledyskiem, opublikowana została  tylko w wersji audio. Najnowszy album amerykańskiego muzyka ukaże się 23 marca bieżącego roku.      ...