Przejdź do głównej zawartości

Muzofest 2017, czyli trzecie urodziny radia MUZO.FM

W piątek 20.10.2017 r. w warszawskiej Stodole odbył się trzeci Muzofest. W ramach tego wydarzenia mogliśmy zobaczyć koncerty Darii Zawiałow, Sorry Boys, gwiazdy niespodzianki, czyli Krzysztofa Zalewskiego, oraz Kensington.

Wejściówek na to wydarzenie nie można było kupić, można je było wygrać na antenie radia MUZO.FM lub w konkursie PokaMuzo organizowanym na Instagramie.
Zdarzało się tak, że ktoś, kto wygrał już wlotkę, nie mógł zjawić się na Muzofeście lub nie miał osoby towarzyszącej (zaproszenia były podwójne), wtedy słuchacze bez zaproszeń mieli szansę z tego skorzystać.
Dziękuję Bogu, że wlotkę udało mi się wygrać odpowiednio wcześniej i mogłam odliczać czas do 20 października ze świadomością, że na pewno zjawię się wtedy w Stodole.
Jeśli miałabym skomentować jakoś ten czas, powiedziałabym jedno: ja chcę jeszcze raz! Naprawdę.
Wspaniała atmosfera, spotkanie innych słuchaczy, możliwość zobaczenia wszystkich pracowników radia, zrobienia sobie z nimi zdjęcia, krótkiej rozmowy...I oczywiście koncerty, które były strzałem w dziesiątkę! Artyści dali ludziom mnóstwo pozytywnej energii. Bardzo wzruszył mnie moment, gdy na scenę weszła Pani Apolonia Nowak, polska pieśniarka kurpiowska, którą zespół Sorry Boys zaprosił do współpracy przy utworze "Wracam". Nie dość, że wykonała z zespołem tenże utwór, to zaśpiewała także coś ze swojego tradycyjnego repertuaru. Publiczność była zachwycona.

Źródło: Youtube
Żałuję jedynie, że nie udało mi się zobaczyć występu Kensington, ponieważ Holendrzy grali jako ostatni, a ja chwilę przed rozpoczęciem koncertu musiałam już wracać.

Źródło: Youtube
To był mój pierwszy Muzofest i na tę chwilę nie wyobrażam sobie tego, żebym miała nie brać udziału w następnym.
Jestem ciekawa czy ktoś z Was brał udział w Muzofeście. Jeśli tak, proszę, żebyście podzielili się ze mną wrażeniami w komentarzu.


Powyższe dwa zdjęcia wykonane są przeze mnie, proszę ich nie kopiować
 

Komentarze

  1. Świetne wydarzenie :)
    Zapraszam na nowy post :)
    http://www.stylishmegg.pl/2017/10/czerwien-i-sukienka-w-gwiazdki.html

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak ja dawno nie byłam na koncercie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja nigdy nie byłam na żadnym koncercie. Fajnie, że udało ci się wygrać bilet! :)

    http://justdaaria.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Zazdroszczę wygranej! Uwielbiam koncerty. Z pewnością zostanę z Tobą na dłużej, życzę miłego dnia i pozdrawiam cieplutko ♥

    Zapraszam także do siebie
    https://recenzjella.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja chodzę tylko na darmowe koncerty, które niestety rzadko odbywają się w moim mieście :) Miałam okazję być na koncercie zespołów: Enej, Lemon, Bracia... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super skład! Szkoda, że odbywają się rzadko, ale ważne, że odbywają :)

      Usuń
  6. I znowu muszę napisać, że nie znam w ogóle tych piosenek. Muszę sobie to koniecznie nadrobić!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Moje spotkanie z Julią Pietruchą, Jazzombie, Krzysztofem Zalewskim i Natalią Przybysz

W zeszłym tygodniu miałam okazję uczestniczyć aż w trzech koncertach. Na dwa czekałam z niecierpliwością już od dłuższego czasu, trzeci był dla mnie bardzo miłym zaskoczeniem. Julia Pietrucha Kojące dźwięki ukulele sprawiły, że poczułam się jakbym stała na słonecznej plaży, a nie przed sceną w parku podczas wrześniowego wieczoru. Julia Pietrucha ma zdecydowanie jeden z piękniejszych głosów, jakie kiedykolwiek miałam przyjemność usłyszeć na żywo. Czarująca aura, poczucie humoru muzyków i wspaniała muzyka sprawiły, że wieczór ten wspominam do dzisiaj. Gdybym tylko mogła cofnąć się do tamtego czasu, zrobiłabym to bez zastanowienia. Warto również dodać, że Julia Pietrucha to jedna z nielicznych polskich wokalistek, która ma tak dobry angielski akcent, że człowiek ma wrażenie, jakby słuchał kogoś z zagranicy. Ja odczuwałam to samo, stojąc pod sceną. Jazzombie, czyli połączone siły Pink Freud i Lao Che Świetna atmosfera, energia, która wprost rozpierała muzyków...

Lorein

Gdy myślałam nad tym, o czym na początku chciałabym napisać, nie miałam wątpliwości-Lorein! Jest to polski zespół, który powstał w 2009 roku. Jego członkowie to Łukasz "Lanietz" Lańczyk (wokal, gitara, klawisze, teksty), Roland "Lady" Langer (gitara), Tomek "Tami" Dorobczyński (perkusja) i Sebastian "Jabber" Szczepański (bas). Pochodzą oni z województwa świętokrzyskiego, a dokładniej z Suchedniowa i Skarżysko-Kamiennej. Mają na swoim koncie wiele koncertów i nagród. W 2014 roku pojawili się w programie Must Be The Music-Tylko muzyka, gdzie za sprawą Dzikiej Karty RMF FM dostali się do finału. Właśnie dzięki temu występowi poznałam ich muzykę. Ciekawostką jest, że po odejściu z zespołu Myslovitz Artura Rojka, jednemu z członków Lorein, Łukaszowi Lańczykowi, zaproponowano jego zastąpienie. Zespół wydał trzy płyty: Monokolor (2012), Drzewa i planety (2014) oraz Złamania (2017). Ta ostatnia ukazała się dzięki pomocy fanów metodą crowdfu...