Przejdź do głównej zawartości

Lorein

Gdy myślałam nad tym, o czym na początku chciałabym napisać, nie miałam wątpliwości-Lorein!

Jest to polski zespół, który powstał w 2009 roku. Jego członkowie to Łukasz "Lanietz" Lańczyk (wokal, gitara, klawisze, teksty), Roland "Lady" Langer (gitara), Tomek "Tami" Dorobczyński (perkusja) i Sebastian "Jabber" Szczepański (bas). Pochodzą oni z województwa świętokrzyskiego, a dokładniej z Suchedniowa i Skarżysko-Kamiennej.

Mają na swoim koncie wiele koncertów i nagród. W 2014 roku pojawili się w programie Must Be The Music-Tylko muzyka, gdzie za sprawą Dzikiej Karty RMF FM dostali się do finału. Właśnie dzięki temu występowi poznałam ich muzykę.

Ciekawostką jest, że po odejściu z zespołu Myslovitz Artura Rojka, jednemu z członków Lorein, Łukaszowi Lańczykowi, zaproponowano jego zastąpienie.

Zespół wydał trzy płyty: Monokolor (2012), Drzewa i planety (2014) oraz Złamania (2017).
Ta ostatnia ukazała się dzięki pomocy fanów metodą crowdfundingu, w której miałam okazję wziąć udział. Zyskałam dzięki temu autografy chłopaków i kubek z limitowanej edycji Super Fana.

Pierwszymi piosenkami tego zespołu, które poznałam, były Snowden, Przyjaciel D i Pozytywny. Początkowo słuchałam tylko tych utworów, aż do roku 2016, kiedy to zespół wystąpił w moim rodzinnym mieście. To skłoniło mnie do wniknięcia w ich twórczość nieco głębiej...No i zaczęło się.

Ich piosenki towarzyszą mi do dzisiaj. Miałam też koleją okazję, by zobaczyć ich na żywo (22.04.2017 roku w Warszawie, na koncercie w klubie SPATiF) i głęboko wierzę, że takich okazji będzie jeszcze dużo.

Uwielbiam ich za całą twórczość, począwszy od piosenek bardzo pozytywnych, które potrafią zmotywować i wprawić w dobry nastrój (Pozytywny, Ładny), skończywszy na tych, które opowiadają o trudnych tematach (Urodziny, inne święta, Lot małych much, Fale).

Dodatkowo zespół ma bardzo dobry kontakt z fanami. Członkowie są bardzo mili, mają duże poczucie humoru. Są aktywni na portalach społecznościowych, gdzie między innymi co jakiś czas robią transmisje na żywo, podczas których dzielą się z fanami ważnymi informacjami i odpowiadają na ich pytania.

Cieszę się, że mogłam poznać taki zespół. Pokazuje on, że jak się chce, to można osiągnąć wiele. Ważne, by włożyć w to dużo pracy i serca.

A Wy znacie ten zespół, czy dopiero go poznajecie?
Zostawiam Was z kilkoma utworami.

~Karolina



 
 
 
 
 
***
Źródła informacji: fanpage Lorein na Facebook'u- https://pl-pl.facebook.com/LoreinPL/
Wikipedia- https://pl.wikipedia.org/wiki/Lorein
Youtube


Komentarze

  1. Nigdy nie słyszałam o tym zespole. Raczej nie słucham polskich. :)

    http://justdaaria.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Pierwszy raz słyszę o tym zespole.
    Chętnie przesłucham ich piosenek :)
    Pozdrawiam!

    Zapraszam do wspólnej obserwacji.

    lublins.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Pierwsze słyszę o tym zespole :)
    paulan-official-blog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Muzofest 2017, czyli trzecie urodziny radia MUZO.FM

W piątek 20.10.2017 r. w warszawskiej Stodole odbył się trzeci Muzofest. W ramach tego wydarzenia mogliśmy zobaczyć koncerty Darii Zawiałow, Sorry Boys, gwiazdy niespodzianki, czyli Krzysztofa Zalewskiego, oraz Kensington. Wejściówek na to wydarzenie nie można było kupić, można je było wygrać na antenie radia MUZO.FM lub w konkursie PokaMuzo organizowanym na Instagramie. Zdarzało się tak, że ktoś, kto wygrał już wlotkę, nie mógł zjawić się na Muzofeście lub nie miał osoby towarzyszącej (zaproszenia były podwójne), wtedy słuchacze bez zaproszeń mieli szansę z tego skorzystać. Dziękuję Bogu, że wlotkę udało mi się wygrać odpowiednio wcześniej i mogłam odliczać czas do 20 października ze świadomością, że na pewno zjawię się wtedy w Stodole. Jeśli miałabym skomentować jakoś ten czas, powiedziałabym jedno: ja chcę jeszcze raz! Naprawdę. Wspaniała atmosfera, spotkanie innych słuchaczy, możliwość zobaczenia wszystkich pracowników radia, zrobienia sobie z nimi zdjęcia, krótkiej ...

Moje spotkanie z Julią Pietruchą, Jazzombie, Krzysztofem Zalewskim i Natalią Przybysz

W zeszłym tygodniu miałam okazję uczestniczyć aż w trzech koncertach. Na dwa czekałam z niecierpliwością już od dłuższego czasu, trzeci był dla mnie bardzo miłym zaskoczeniem. Julia Pietrucha Kojące dźwięki ukulele sprawiły, że poczułam się jakbym stała na słonecznej plaży, a nie przed sceną w parku podczas wrześniowego wieczoru. Julia Pietrucha ma zdecydowanie jeden z piękniejszych głosów, jakie kiedykolwiek miałam przyjemność usłyszeć na żywo. Czarująca aura, poczucie humoru muzyków i wspaniała muzyka sprawiły, że wieczór ten wspominam do dzisiaj. Gdybym tylko mogła cofnąć się do tamtego czasu, zrobiłabym to bez zastanowienia. Warto również dodać, że Julia Pietrucha to jedna z nielicznych polskich wokalistek, która ma tak dobry angielski akcent, że człowiek ma wrażenie, jakby słuchał kogoś z zagranicy. Ja odczuwałam to samo, stojąc pod sceną. Jazzombie, czyli połączone siły Pink Freud i Lao Che Świetna atmosfera, energia, która wprost rozpierała muzyków...